środa, 23 kwietnia 2014

Naddniestrze, Gaugazi i Putin

Mołdawia może być kolejnym po Krymie celem działań Rosji. Wyraźnie widać, że sytuacja ku temu zmierza. Kraj jest w słabej kondycji ekonomicznej. Są tam wojska rosyjskie, które mogą stworzyć warunki do tego, żeby Putin postąpił z Mołdawią, jak postąpił wcześniej z Krymem – ostrzegał gen. Waldemar Skrzypczak w TVP.
Położona niedaleko Krymu Mołdawia jest bliska kulturowo i językowo Rumunii. Od lat zgłasza też europejskie aspiracje. Kiszyniów, w odróżnieniu od Kijowa, podpisał umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską. Fakt jej podpisania przyczynił się jednak do wzrostu nastrojów antyeuropejskich i separatystycznych. I co ciekawe, ich motorem jest nie tylko ludność rosyjska, ale także w dużej mierze Gagauzi. Gdy na Krymie blisko sto procent Tatarów zbojkotowało tzw. referendum, mołdawscy Gagauzi, potomkowie średniowiecznych plemion tureckich, zajęli zgoła odmienne stanowisko.

czwartek, 2 czerwca 2011

Forteca na północy

Po wycieczkach do podziemnych labiryntów winiarni czas wyjść na powierzchnię. Kolejnym punktem w naszych wycieczkach są Soroki (rum. Soroca). Jest to miasto położone w północo-wschodniej części Mołdawii, około 160 km na północ od Kiszyniowa. Słynne jest z przystani nad Dniestrem, fortecy i bycia stolicą mołdawskich cyganów. Ważnym punktem w mieście jest tzw. świeczka. Jest to, ukończony w 2004 roku, pomnik nad Dniestrem. Oddziela on tereny Ukrainy od Mołdawii.

poniedziałek, 23 maja 2011

Z wizytą w następnej winiarni

Wino jest ważnym elementem gospodarki mołdawskiej. Eksport wina stanowi połowę przychodów z eksportu dóbr z Mołdawii. Udział wina w produkcie krajowym brutto wynosi 50%. Kolejnym miastem, które warto odwiedzić ze względu na winnice jest Cricova. Jest to miejscowość położona 15km na północ od Kiszyniowa. Liczy ona około 9 tys. mieszkańców, jednak znana jest ze względu na produkowane tam wino oraz niekończące się labirynty piwnic. Cricova jest również popularnie nazywana królestwem podziemnych winnic.