środa, 26 listopada 2014

Mołdawianie nie latają w kosmos bez wina

Okładka książki
Mołdawianie w kosmos nie lietajut biez wina to wspaniała książka dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć Mołdawię, Naddniestrze czy Gaugazję. Ale przede wszystkim - jak reklamuje ją wydawca - to książka o chlaniu wina. Prawda, że fajnie? A znajdziecie tam dużo więcej ciekawych historii,
ciekawostki, zwyczaje, trasy przejazdów marszrutkami, opowieści łapówkarskie i wiele innych. Mołdawia to kraj dziwny, nietypowy, niestandardowy, pełen kontrastów, sprzeczności i paradoksów. Ta książka na pewno Was o tym przekona.


piątek, 21 listopada 2014

Język mołdawski

Z językiem mołdawskim sprawa jest skomplikowana. Język mołdawski był kiedyś oficjalnie uznawany za język urzędowy w Mołdawii, ale obecnie językiem urzędowym kraju jest język rumuński, a nazwa "język mołdawski" oznacza tak na prawdę język rumuński stosowany na terytorium Mołdawii. Prawda, że zagmatwane?
Język mołdawski utożsamiany jest bowiem z językiem rumuńskim i uznawany za jego dialekt, czyli odmianę regionalną. Między tymi językami nie występują znaczące różnice.
Podobnie jak w Rumunii także w Mołdawii nie stosuje się już cyrylicy tylko alfabet łaciński. Inaczej jest w Naddniestrzu, gdzie język mołdawski zapisywany jest  za pomocą uproszczonej cyrylicy, a więc grażdanki.
Szacuje się, że w tej chwili na świecie ok. 10 milionów ludzi posługuje się językiem mołdawskim.

PS. Polska po mołdawsku w zapisie cyrylicą to Полония.

środa, 23 kwietnia 2014

Naddniestrze, Gaugazi i Putin

Mołdawia może być kolejnym po Krymie celem działań Rosji. Wyraźnie widać, że sytuacja ku temu zmierza. Kraj jest w słabej kondycji ekonomicznej. Są tam wojska rosyjskie, które mogą stworzyć warunki do tego, żeby Putin postąpił z Mołdawią, jak postąpił wcześniej z Krymem – ostrzegał gen. Waldemar Skrzypczak w TVP.
Położona niedaleko Krymu Mołdawia jest bliska kulturowo i językowo Rumunii. Od lat zgłasza też europejskie aspiracje. Kiszyniów, w odróżnieniu od Kijowa, podpisał umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską. Fakt jej podpisania przyczynił się jednak do wzrostu nastrojów antyeuropejskich i separatystycznych. I co ciekawe, ich motorem jest nie tylko ludność rosyjska, ale także w dużej mierze Gagauzi. Gdy na Krymie blisko sto procent Tatarów zbojkotowało tzw. referendum, mołdawscy Gagauzi, potomkowie średniowiecznych plemion tureckich, zajęli zgoła odmienne stanowisko.