niedziela, 13 lutego 2011

Wielkanoc w Mołdawii

Wielkanoc to najważniejsze święto religijne w Mołdawii. Dzień, na który przypada Wielkanoc oblicza się według faz księżyca kalendarza słonecznego. Dzień Świąt Wielkanocnych przypada w pierwszą niedzielę po pierwszej pełni księżyca po równonocy wiosennej. A ponieważ równonoc występuje zwykle 20 marca i dwa księżyce pełne są trochę w odstępie 30 dni, Wielkanoc to zwykle przypada albo na początku lub pod koniec kwietnia. Choć zdarzały się przypadki, kiedy Wielkanoc miała miejsce na początku maja lub pod koniec marca.

Istnieje wiele tradycji związanych z Wielkanocą i większość z nich odnosi się do Kościoła. Wielkanoc to dzień, kiedy Jezus zmartwychwstał. Ludzie korzystają z różnych powitań w Mołdawii w dniach Świąt Wielkanocnych - mówią "Hristos inviat, co oznacza "Jezus zmartwychwstał". A odpowiedzią na powitanie "Adevarat inviat", co przekłada się na "Zaprawdę zmartwychwstał". Niektórzy ludzie mogą poczuć się obrażeni, jeśli powitamy ich przez powiedzenie "Hi, how are you?" na Wielkanoc.

Zwyczajem jest kolorowanie jaj w różnych kolorach kolor, chociaż czerwony jest uważany za tradycyjny kolor. Szeroki wybór dań przygotowywany jest na Wielkanoc w gospodarstwach domowych Mołdawii, takich jak ciasta i baby wielkanocne, które muszą być poświęcone wodą święconą z kościoła. Oczywiście jagnięcina jest głównym mięsem w czasie Wielkanocy. Wiele innych tradycyjnych potraw jest przygotowywanych w Mołdawii na Wielkanoc: placinte (rodzaj ciasta), galuste (ryż i mięso mielone zawijane w liście winorośli), mamaliga (Cornbread), różne sałatki, zupy, dania główne mięsne (zwłaszcza królik i jagnięcina), jak również różne desery. Wiele osób spożywa wszystkie wyżej wymienione rodzaje żywności, a nie tylko jajka i chleb wielkanocny. Wskazane jest, aby do kościoła przybyć bardzo wcześnie.

Druga niedziela po Wielkanocy w Mołdawii to święto zwane "Pastele Blajinilor", co oznacza "Wielkanocny wiatr". Ludzie znoszą kwiaty na groby swoich bliskich, a także prezenty pochodzące z wymiany z bliskimi, którzy przybyli, by opłakiwać swoich zmarłych tego dnia.

3 komentarze :

  1. Niesamowity kraj! Spędziłam tam 3 miesiące i bardzo chcę wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kraj, bardzo chciałabym wrócić do Kiszyniowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak bardzo chcesz to na pewno tam wrócisz moja droga Aleksandro :), ja już nie mogę się doczekać kiedy znowu odwiedzę Kiszyniów, i kiedy znowu będę zajadać placinte cu cartofi:) Pozdrowienia dla autora bloga.
    Anonimowa Marta

    OdpowiedzUsuń